RSS
środa, 06 lipca 2005

entrance... lekko obskurne...

21:02, ajednakniepokaze
Link Dodaj komentarz »
środa, 08 czerwca 2005
alkohol

a! loh! koha lok. oko lalko. hol lolka. kola. o!

l

k

o

h

o

l

!

21:55, xymena_pscicz
Link Dodaj komentarz »
środa, 01 czerwca 2005

platynowe pantalony... patataj patataj... puder, praca, przepych, plask. plastik (plastyk). precle przed patronem. przekleństwo. pierdol

.

.

.

ę

23:05, xymena_pscicz
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 23 maja 2005
Nowy wpis
NaRazie! Na! To! Nie! Licz! :D!  (bez :D)
18:09, newpapa
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 16 maja 2005
wysokie loty

- i co?

- i gówno...

20:59, xymena_pscicz
Link Komentarze (1) »
czwartek, 28 kwietnia 2005
bez obrazka

dość już pstrokatości na stronie. pora wkroczyć w kolejny etap walki z wyjaławiającym obrazem. ktoś musi być wyławiającym słowo a zarazem tym niosącym treść, a nie li tylko formę. nastały teraz ciężkie czasy i tak długo trza będzie biadolić i utyskiwać, aż coś drgnie i ulegnie jakiejkolwiek zmianie. bo jak nie tęsknić do formy bardziej pojemnej, która nie byłaby zanadto poezją, ani zanadto prozą... tylko do takiej tęsknoty trzeba co noc stawiać miseczki z kolorami, i udławić się szwedzkim dynamitem mając lat dziewięćdziesiąt trzy. w międzyczasie nic innego nie robić jak tylko mleć ozorem, przeżuwać cudze myśli, trawić i wydalać jako swoje. zacnie zdobyć się na coś oryginalnego, twórczego nawet... tylko jaki to ma sens... ze słowem robi się to co z mięsem – kupuje, ćwiartuje, zapładnia, aż w końcu zabija i grzebie. gorycz dosięga, gdy to co tutaj – teraz toczy się i nabiera rozpędu jak kula śnieżna może być jedynie pustosłowiem, co wiosną łatwo przecieka przez palce i ginie w licznych kałużach. stypa nie będzie huczna, a na sam pochówek przybędą nieliczni, limit hiper-pogrzebów na które ciągną pielgrzymki w tym stuleciu został wyczerpany. trzeba powołać więc jakiś specjalny organ (nie obawiajcie się), nie komisję – zakon raczej. zakon obrońców słowa. na sztandarach wyhaftujemy łacińską sentencje „verbum restitutum” y będzie to nasz cel y będzie nam uświęcał środki. książki poddamy selekcji – wrzucimy do ogromnego zbiornika z wodą te pełne pustych słów jak szumowiny zgromadzą się na wierzchu. naszym zadaniem będzie nurkowanie co raz głębiej aż staniemy się rasowymi poławiaczami pereł. z założenia będziemy organizacją ortodoksyjną, hierarchiczną i tajną. stworzymy coś na kształt masonerii słowa – „wolnosłownictwo” cyrkiel i kielnię przetopimy na pióro i kałamarz. stawimy czoła najśmielszym wyzwaniom. a wyzwań będziemy mieli dość...

 

post scriptum

         primo: tak nam dopomóż karakuliambro

         secundo: kto z nami, kto przeciw nam?

22:48, xymena_pscicz
Link Komentarze (1) »
wtorek, 26 kwietnia 2005
Ameryka
18:56, newpapa
Link Komentarze (2) »
czwartek, 21 kwietnia 2005
więc?
Więc basta. napiszę felieton na dzień dobry
23:03, emenefix
Link Komentarze (20) »
środa, 20 kwietnia 2005
Cena promocyjna
22:52, newpapa
Link Komentarze (2) »
niedziela, 10 kwietnia 2005
Wiersz biały. Perfekcyjny

Zapałki

Jedną po drugiej zapalać. Jedną od drugiej. Jedną drugą gasić...

Siarki smród

Albo wysypać wszystkie, albo... zostawić jedną i zamknąć tam Ciebie

Duś się

lekkim odorem.

Czasem dam ci wyciągnąć główkę

Zabrze 10.04.1005

21:51, emenefix
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2 , 3